Ja na aucie nie stosowałem także na lakier samochodowy jaki to ma wpływ nie wiem. Nie sądzę aby tam było cokolwiek szkodliwego. To jakiś roztwór sztucznej chemii działającej zapachowo na zwierzaki a nie chemicznie na to na czym jest. Ja lałem tym drzwi z blachy powlekanej, ramy PCV od okien/drzwi balkonowych i śladu po tym nie było.
Masz na parkingu otwartym czy na posesji z tym problem?
Jak na prywatnym to spryskaj dookoła auta, albo szmatę i połóż na szybę przednią na noc, na reling, albo najpierw coś miękkiego na dach i potem na to spryskaną szmatę/gąbkę lub co innego żeby bezpośredniego kontaktu nie było z lakierem . Bo to działa w jakimś niedużym promieniu zapachem.
spsikam auto z dołu ,boki , zderzaki , jednak te koty podchodza najpierw do auta , a pozniej dopiero wskakuja , jutro mam ten srodek dostac, dam znac jak sie spisuje
andru123, a może tak zamiast kota odganiać, to "przeciągnij" go w inne miejsce, np. walerianą. McGan, zaraz się odezwą obrońcy zwierzaków
Albo po asfalcie go przeciagnij....
U mnie ten sam problem na czarnym lakierze po nocy natuptane piachu...
Az mi gul skacze po sam sufit...
Była O1 Laurin & Klement +
President Johnny II ASC / Sirio Silver Mag 90
_________________________________
Najważniejsze to abyśmy byli zdrowi.....
reszta to CH......
U moich teściów kilka kotków sąsiadki robiło dokładnie to samo - łaziły po autach + zrobiły sobie wychodek na ich posesji.
Zakupiliśmy "żywołapkę" (taka humanitarna pułapka, klatka).
Zabawa w polowanie, że HEJ :lol:
Przez okres kilku tygodni złapało się kilka kotków :wink:
Za każdym razem były wywożone trochę kilometrów...
Sąsiadka do tej pory nie wie co się stało z jej pupilami :twisted:
Komentarz